Opis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Czarodziejka z Vicovaro w Cesarstwie Nilfgaardu. Na tle wystrojonych koleżanek z Północy wygląda jak zjawa z innego świata: nieładna cera, wąskie sinawe usta, wymięty stożkowaty kapelusz, niekształtna czarna szata, której jedyną ozdobą jest wystrzępiony srebrny haft z półksiężycem w kręgu gwiazd, i obgryzione paznokcie. W Cesarstwie, gdzie czarodzieje mają do wyboru serwilizm lub szafot, glamarye, moda i makijaż najwyraźniej nikomu nie są potrzebne. Mówi jednak głosem nieoczekiwanie miłym i melodyjnym, myśli trzeźwo i odważnie, a towarzyszy jej kot.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
Zaproszenie na sekretne zgromadzenie w Montecalvo przyjmuje, jak sama mówi, wyłącznie z ciekawości, choć konsekwencje mogą być dla niej fatalne: nikt w Cesarstwie nie wie o jej udziale, a gdyby tajemnica wyszła na jaw, nie uniosłaby cało głowy. Na zarzut Sabriny, że przybyła jako oczy i uszy Emhyra, odpowiada spokojnie, że udowodnić szpiegostwa nie sposób inaczej niż jej własną śmiercią. Pomysł apolitycznego konwentu kobiet sonduje ostrożnie, pytając wprost, czy solidarność magii nie jest tu zachętą do zdrady, bo poza nią i Francescą wszystkie zebrane reprezentują królestwa wrogie Cesarstwu. Na następne spotkanie ma przedstawić drugą godną czarodziejkę z Nilfgaardu.