atrament na mapieOpis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Siostrzeniec króla Brana ze Skellige, przywieziony do Cintry przez rycerza Eista Tuirseach jako oficjalny kandydat do ręki królewny Pavetty. Typ wojownika-zabijaki: głośny, skory do bitki, o obrazie honoru nie zapomina nigdy. Klnie po wyspiarsku („Cuach op arse...") i najlepiej czuje się z mieczem w ręku.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
Przy uczcie Crach zabawia stół po swojemu: bitwę nad Thwyth odtwarza kością umoczoną w sosie, wrzeszcząc na cały głos, a o urodzie królewny, o którą się przecież stara, zapomina powiedzieć choćby słowo. Dwa razy zrywa się do bitki z Jeżem, zaklętym w potwora rycerzem, który zgłasza się po rękę Pavetty na mocy dawnej przysięgi królewskiej: najpierw gdy ten ogłasza swoje prawa, potem gdy żąda królewny z dłoni samej królowej. Oba razy zostaje spacyfikowany: raz pięścią pokazaną mu przez Eista, raz piszczałką od dud Draiga Bon-Dhu, którą skald na rozkaz Eista okłada go w potylicę. Wybuch Mocy, żywiołu magii, który wyrywa się z królewny, Crach spędza rozpłaszczony na wirującym pod powałą stole, miotając w dół przekleństwa. Na tym jego kandydatura do tronu Cintry się kończy.
Z krewkiego konkurenta wyrósł jarl Skellige i postrach Południa. Crach jako jedyny nie podpisał z Nilfgaardem zawieszenia broni: poprzysiągł krwawą zemstę za Eista Tuirseacha, zabitego w Marnadalu, i za Calanthe, więc regularnie napada i pali nadmorskie osady i forty w nilfgaardzkich Prowincjach. Nilfgaardczycy nadali mu przezwisko Tirth ys Muire, Dzik Morski, i straszą nim dzieci. Na naradzie w Hagge królowie liczą, że w razie uderzenia na Cintrę Crach wesprze ich całą siłą Skellige.
Wspomnienie Ciri pokazuje początek drogi, która uczyniła z Cracha postrach Południa. Po sztormie Geas Muire, który pochłonął Pavettę i Dunego, jarl klęczy na przystani przed Calanthe i przyjmuje na siebie winę: żaden drakkar nie miał prawa wyjść w morze bez jego zgody. Królowa wystawia mu „cholerny dług" i zapowiada, że jeśli sama nie zdoła się o niego upomnieć, zrobi to jej wnuczka: jej Crach dług spłaci, a wie, w jaki sposób. Jarl obnaża pokryte szramami przedramię i z uniesionym mieczem składa wobec ryczących wojowników krwawą przysięgę wierności Ard Rhenie i Lwiątku. Ten dług, zaciągnięty na oczach małej Ciri, czeka na spłatę do dziś.
Wedle opowieści krążącej po tawernach Bremervoord to przed oblicze Cracha rybaczki zawiozły wyłowioną z morza Yennefer. Jarl wracał akurat z wyprawy; przyjął czarodziejkę zrazu surowo, jak przystało wobec osoby okrzykniętej po Thanedd zdrajczynią, ale później traktował ją uprzejmie i grzecznie, a żadna z rybaczek nie usłyszała od gościa ani słowa skargi na lanie wiosłem, które poprzedziło znajomość.
Gdy Yennefer, wyłowiona z sieci w sundzie, staje przed nim na nabrzeżu Kaer Trolde, Crach wita ją jak wroga: zapowiada rejs w kajdanach do Novigradu, bo gdy ona z „konfratrami rebelizantami" wszczynała bunt na Thanedd, trzystu jego chłopców biło się pod Attre z dwoma tysiącami Czarnych i nie wrócił drakkar „Daria". Wszystko zmienia jedno żądanie: Yennefer, uważająca Ciri za córkę, powołuje się na przysięgę krwi, którą jarl złożył przed dziesięciu laty na tym samym nabrzeżu. Crach dotrzymuje słowa z nawiązką: oddaje czarodziejce skarbiec, rzemieślników i seneszala Guthlafa, osłania ją, choć rozkazano mu ją więzić (formalnie wciąż jest wasalem korony Cintry, do której Ciri ma pełne prawa), a na koniec daje dwa drakkary z samymi ochotnikami. To on odsłania też przed Yennefer sekret Wysp: gdy umiera kobieta z krwi królowych Cintry, Ard Skellig szlocha, a znaków takich nie było, więc Ciri na pewno żyje. Sam badał katastrofę sprzed piętnastu lat i wie, że Pavetta nie zginęła w sztormie, bo sztorm zaczął się po jej śmierci, statek zaś przepadł na nienaturalnie i nieprzypadkowo.
Po zaginięciu Yennefer na Głębi Sedny Crach nie przestaje drążyć: wypytuje skruszoną Sigrdrifę o podsłuchane rozmowy megaskopowe (nie jako donosicielkę, zastrzega, lecz z troski o dumną kobietę, której trzeba będzie może pomóc nieproszenie), odbiera relację kapitana Asy Thjaziego z katastrofy „Alkyone" i ucina gadanie ludu o „karze za zbrodnie czarownicy". Przybyłą po tygodniach Triss Merigold najpierw bezlitośnie obnaża jako protegowaną Filippy Eilhart, a potem zaprasza na kolację i wymienia się z nią wiedzą, kawałek po kawałku odtwarzając prawdę o ostatnich dniach Yennefer. Zbieżność miejsca katastrofy z zagładą statku Pavetty kwituje z żelaznym przekonaniem: to nie był przypadek, ani wtenczas, ani teraz.
Każdy prowadzi do streszczenia rozdziału, w którym się wydarzył.
r. 8Burda na uczcie w Cintrze: Gdy po „tak" Pavetty królowa Calanthe każe straży zabić Jeża, w halli tronowej Cintry wybucha bitwa, a po niej żywioł. Geralt mieczem osłania Jeża przed sztyletem Rainfarna i gizarmami strażników, królewna zaś wybucha czystą, pierwotną Mocą: stół wiruje pod powałą, tron z królową roztrzaskuje się o ścianę, giną czterej ludzie. Sferę Mocy rozbijają dopiero wspólne uderzenia wiedźmina i Myszowora, gdy Kudkudak zwierzęcym koncertem na duszonych dudach dekoncentruje królewnę.r. 43Wyłowienie Yennefer: Opowieść, którą Triss Merigold słyszy w tawernie w Bremervoord, rozstrzyga, dokąd zaprowadził Yennefer teleport z Montecalvo. Dziewiętnastego sierpnia, na sundzie między An Skellig a Spikeroog, czarodziejka spadła z nieba prosto w łososiowe sieci barkasu z Wysp Skellige. Osiem rybaczek wytaszczyło ją na pokład; gdy jedna sięgnęła po gaf, z sieci sino błysnęło, ale uwięziona ostatecznie poddała się dobrowolnie, obiecała nie rzucać uroków i nazwała swoje imię. Zawieziono ją na Ard Skellig, do Kaer Trolde, do jarla Cracha an Craite, który przyjął ją zrazu surowo, potem zaś traktował uprzejmie i grzecznie. Opowieść ma jednak ponury finał: wedle rybaczki czarodziejka „zabiła się własnymi czarami, sztuki magiczne wyczyniając", ostatniego dnia sierpnia, tuż przed nowiem. Ale to, jak zastrzega opowiadająca, jest już zupełnie inna historia.